Odniesienie do rzeczywistości

No cóż, trzeba się odnieść do rzeczywistości. Jaka ona jest – każdy widzi. Nie tak to mogło wyglądać ale trudno. Kogo wybrać, co zrobić, jak się zachować? Te pytania odmieniane przez wszystkie przypadki słyszę przez cały tydzień. Jedni mówią, że zagłosują na Bartylę, inni, że na Wołosza, jeszcze inni, że w ogóle nie pójdą. Są też sugestie oddania pustej kartki, bez dokonanego wyboru. Wśród życzliwych mi osób dominuje jednak pogląd, że zdecydowanie należy pójść i wybrać. Wybrać Wołosza. I ja podzielam ten pogląd. Przecież cały projekt pod nazwą NIEZALEŻNI zrodził się w buncie przeciw pogrążaniu Bytomia przez obecną ekipę. I co? Teraz mielibyśmy popierać Bartylę? Może to i sympatyczny facet ale to on firmuje całe to zło. Z drugiej strony, wiele razy powtarzałem moje pretensje do wszystkich radnych i zarządów kilku ostatnich kadencji. Ale to mieszkańcy tak a nie inaczej zagłosowali. I trzeba się z tym zgodzić, trzeba to uszanować. To nie znaczy, że można rezygnować. Nie można. Trzeba pójść i zachować się konsekwentnie. Przynajmniej tyle i aż tyle możemy zrobić żeby projekt NIEZALEŻNI nie zakończył się fiaskiem. Żeby Bytom dostał jakąś szansę. 

Previous Post

Wcale nie jest tak różowo

Wcale nie jest tak różowo. Miło, że wynik spotyka ...
Czytaj dalej
Next Post

A co będzie, kiedy... ?

Podczas moich wstępnych rozmów z przedstawicielami...
Czytaj dalej